Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Lotniska

Lotnisko Kikity k. Jezioranów

Były jeziora i wakacyjna aura, była nerwowa przestrzeń powietrzna nad stołeczną metropolią, i niechybnie czas powrócić nad jeziora – bo wygląda na to, że jestem głęboko duchowo związana z żywiołem nie tylko powietrza, ale i wody. Po Dajtkach i Babicach, nadszedł czas na trzecie ze ścisłej czołówki moich ulubionych lotnisk – mazurskie lądowisko w Kikitach. Moja znajomość tego miejsca zaczęła się przypadkowo, nieefektownie… i bardzo nieobiecująco. Bywając na olsztyńskich Dajtkach, wiele razy słyszałam o pysznych pierogach (które lokalnie obrosły wręcz legendą), serwowanych właśnie w Kikitach, jakimś niedalekim małym lotnisku, na które lokalni piloci latali często – czy to prywatnie, czy w ramach szkolenia. Ponieważ moje możliwości latania były zawsze znikome, a po znajomości jakoś nigdy nie udało się z nimi tam zabrać, pewnego dnia wstukałam Kikity w nawigację i ruszyłam z jednego lotniska na drugie... samochodem. Trafiłam do malutkiej, sąsiadującej z jeziorem wsi (Jez...

Lotnisko Babice, Warszawa

  Typowa pocztówka z Babic Nie ma chyba w Polsce bardziej znanego i kontrowersyjnego lotniska. W środowisku krążą o nim liczne legendy, które okazują się najprawdziwszą rzeczywistością. Kilka samolotów znajdujących się jednocześnie na względnie krótkiej prostej do lądowania i w sumie kilkanaście sztuk na kręgu w szczycie sezonu, restrykcyjny wymóg utrzymywania trasy i wysokości, pomiary hałasu wymuszone przez niezadowolonych mieszkańców, a w końcu budząca postrach bliskość Okęcia – właśnie tak się lata na lotnisku Warszawa-Babice. Choć cieszy się raczej złą sławą, osobiście jestem z tym lotniskiem blisko związana i uważam, że pięknie się odwdzięcza swoimi urokami, o ile pilot właściwie się z nim obchodzi. Przede wszystkim, Babice, jako jedyne lotnisko GA leżące w Warszawie, jest ważnym celem podróży biznesowych czy turystycznych, lecz z drugiej strony oferuje unikatowe jak na polskie realia widoki. Tylko tutaj znajdziemy się tak blisko ścisłego śródmieścia, w dodatku...

Lotnisko Dajtki k. Olsztyna

 Lotnisko Dajtki k. Olsztyna. Jedno z niewielu lotnisk aeroklubowych położonych tak blisko swojego macierzystego miasta, zważywszy na jego wielkość. Niestety taka lokalizacja z biegiem lat staje się dla niego coraz większym zagrożeniem, ponieważ im bardziej macki rozbudowy miasta sięgają w jego kierunku, tym głośniejsze stają się głosy oburzonych mieszkańców, którzy nie rozumieją, że jako nowo przybyli powinni dostosować się do panujących warunków, mianowicie – obecności lotniska. Tak jak chyba wszyscy piloci, jako nieśmiały głos w tłumie mam nadzieję, że Dajtki, tak jak i inne lotniska, nie padną ofiarą bezdennego głodu deweloperów. Dajtki robią wrażenie już z poziomu ziemi, ponieważ są nadzwyczaj… barwne. Biało-niebieskie hangary i budynki, żółto-czerwony śmigłowiec LPR-u (niestety od kilku lat nieobecny), żółte, czerwone, niebieskie i białe samoloty, w tym jeden lub kilka starych „Antków” robiących za wystawę statyczną pod hangarami (w ostatnich latach jeden, czerwony, lecz hi...